Cappuccino

Kawka na wynos? Może towarzyszyć Ci nie tylko dzisiaj. To ja – Cappuccino - kotełowe wyniesione raz ze Schroniska zostanie z Tobą już na zawsze. Mam długą sierść o niezwykłym odcieniu rudo-brzoskwiniowym. Bezdomność sprawiła, że moje futerko utraciło blask, ale odpowiednia pielęgnacja i dieta na pewno mi go przywrócą. Jestem pełen łagodności, lubię być głaskany, ale nie zabiegam nachalnie o czułości. Kręcę się wokół moich opiekunów, ocieram delikatnie, chcę być zawsze na wyciągnięcie ręki. Mam wirusa białaczki, zupełnie niegroźnego dla ludzi i zwierząt innych niż koty. Od zdrowych kolegów i koleżanek różni mnie jedynie to, że potrzebuję więcej miłości okazywanej poprzez: - zapewnienie spokoju, - otoczenie mnie troskliwą uwagą, - dbałość o odporność. Trafiłem do schroniska z ulicy Pawiej w dniu 12.06.2023 r. Mogę wymagać częstszych wizyt u lekarki/lekarza weterynarii. Szukam odpowiedzialnego domu - niekoniecznie u Kawoszy.

Umów na randkę